Co się stało z moim brzuchem?

Od porodu minęło ponad rok, a mój brzuch nie przypomina tego czym był. Nigdy nie był wklęsły, ale dziś wisi mi oponka, której nie moge się pozbyć. Miałam cesarskie cięcie (CC) więc do jakichkolwiek ćwiczeń musiałam czekać 6 miesięcy. Przyznam , że przed ciążą byłam aktywna fizycznie praktycznie zawsze, a ostatnie lata systematycznie uczęszczałam na basen i biegałam 2 x w tygdniu i oczywiście joga. Czułam się dobrze w swojej skórze i atrakcyjnie..to naprawde ważne uczucie dla kobiety! A podczas ciąży dbałam o skórę na brzuchu, ale widać wiek robi swoje, a jedrność nie taka sama:0 No nic, kiedy minęło te 6 miesięcy ostro wzięłam się do pracy, choć powiem Ci, że sama praca przy dziecku to bardzo dużo wysiłku fizycznego!! to na plus: podnoszenie, schylanie, dźwiganie, spacery – min. 1h dziennie! No kto normalnie zajęty pracą ma czas na taakie spacery codziennie?, ale to dla maluszka, zawsze w ruchu – dosłownie. Do tego, nie objadasz się jak prosię bo na to niema czasu i zabrakłoby Ci sił na obowiązki;) Dochodzi jeszcze  nieustający stress (ale o tym będzie osobny wpis) więc suma sumarum powinnaś gubić wagę, a jeszcze jak karmisz to już wogóle..No ale u mnie ani rusz, kilogramy spadły, ale ostatnie 3kg były bardzo trudne do zrzucenia aż do 12 miesiąca po porodzie. Próbowałam wszystkiego aby zrzucić kilogramy: dieta, ćwiczenia, basen i nic. W końcu jak koleżanka powiedziała, że po roku od porodu dopiero jej ciało wróciło do dawnej formy, stwierdziłam, ze jeszcze muszę poczekać i nie myliłam się. Ćwiczenia na brzuszki z obciążeniem kręgosłpa odpadały, gdyż od połowy ciąży do dziś włącznie cały czas jest obciążony i boli. Znalazłam fajne ćwiczenia na wdechu wzmacniające mięśnie głębokie. Po ponad roku moja waga wróciła do normy, ale wiszący brzuszek pozostał. Oponka wisząca nad blizną najgorzej wygląda jak się schylę lub usiądę. I naprawdę jak słyszę teksty typu: ”Brzuszek Ci został, nieważne, za to masz córeczkę”. to się wkurzam..No to jak, to teraz ja już się nie liczę?! To już mam być matką polką co to niema już własnych potrzeb?! Aj ..oczywiście, że córeczka to moje szczęście, ale lubię być zadowolona z siebie, to porawia mój humor i pewność siebie i wtedy jestem szczęśliwa, a Mama szczęśliwa to dziecko szczęśliwe!  Nie poddaje się, zapisałam się na zabiegi ujędrniające, o których napewno napiszę już wkrótce…

Informacje o Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Ten wpis został opublikowany w kategorii late mother, madre a los 40, madre tardia, Późne macierzyństwo i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s