VARICELLA, Ospa wietrzna, VZV

Hej!

     Jestem przeciwko zaszczepianiu na choroby poza obowiązkowymi. Uważam, że organizm z niektórymi wirusami powinien walczyć sam aby się wzmacniać dlatego jak mnie pytano czy będę szczepić na ospę odpowiadałam że nie. Ja przeszłam wszystkie możliwe choroby w wieku dziecięcym jak i 90% moich rówieśników. Wiadomo było, że i córkę dopadnie ospa i nie czekałyśmy długo. W dwa miesiące po rozpoczęciu chodzenia do żłobka moja nena (czyt. niunia) zaraziła się, a dziś już piszę że szpitala. Ospa zaczęła się od wysokiej gorączki 40°, która pojawiała się przez pierwsze 3 dni, następnie wysypały się wypryski z płynem, które wyglądały jak rany i na sam widok mnie bolało wszystko. Wyobrażam sobie odczucia, gdyż sama cierpię z powodu powracających opryszczek, a to przecież ta sama rodzina Herpesvirusów. Nie było ich tyle jak na tych zdjęciach chorych dzieci w internecie.. za to sporo na głowie..

         I zaczęła się dla mnie praca.. podawanie leków, kąpanie kilka razy, pranie wszystkiego czego dotknęła, bycie 24-dobę, wstawanie w nocy, chuchanie i dmuchanie, a dla małej cierpienie. Byłam jak ta strażniczka broniąca przed zakażeniem się ran, bo dziecko należy pilnować aby nie rozdrapywało tych wyprysków choć holernie swędzą. Gdy po tygodniu już wszytko wydawało się uspokajać – ranki goić w strupki, już nie swędziało jej tak bardzo, zaczął się kaszelek, a 2 dni potem sapanie – szybki i płytki oddech. Ciotka mnie przestrzegała: „Nie zazięb jej”. I choć bardzo się starałam doszło do przeziębienia. Kąpanie 2x dziennie wraz z myciem głowy w chłodne dni musiało się tym skończyć. Sapanie było niepokojące, trwało kilka godzin, zanim zdecydowałam jechać do lekarza, a tam diagnoza: ospowe zapalenie płuc jako powikłanie przy ospie! Skierowanie do szpitala…I pojechaliśmy..

     Najbardziej zadziwiające było to, że  po małej nic nie był widać: w pełni energii i szczęścia maszerowała po szpitalu podczas przyjęcia. Teraz już wiem co znaczy bezobjawowe zapalenie płuc.  Ze względu na ospę dostałyśmy się na oddział zakaźny na odizolowaną salę, z czego bardzo się ucieszyłam:) Na takim oddziale grasują różne wirusy dlatego należy poddać się specjalnym procedurom ostrożności. Mała nie mogła bawić się na podłodze, nie mogłyśmy wychodzić praktycznie z sali, no chyba, że ja po przegotowaną wodę na mleko i musiałam do wszystkiego używać chusteczek odkażających – zaraz po wyjściu z sali jak i do uchwytu od czajnika. Leczenie polegało na inhalowaniu sterydami i lekami rozwierającymi oskrzela oraz przeciwirusowymi. Trudno było wytrzymać w takich warunkach choć z drugiej strony rozkoszowałam się świadomością że nie muszę gotować:) Byłyśmy 4 dni, reszta leczenia w domu. Mała szybko zareagowała na leki dlatego było to możliwe, – jak oznajmiła doktor. Dziś już mija 2 tygodnie od rozpoczęcia ospy i prawie wszystkie strupki odpadły. Dziecko mi zdrowieje, ale troszkę dni minie zanim wzmocni się organizm. Ospa pozostawia żniwo po sobie w postaci bardzo obniżonej odporności, dlatego również małe przeziębienie przeobraziło się szybko w zapalenie płuc. Przestrzegam Mamy, gdy tylko pojawi się ospa chrońcie przed przeziębieniem oraz rozdrapytwaniem ranek! Nena do żłobka napewno nie pójdzie wcześniej niż za tydzień. Gdy zaniepokojona pytałam w szpitalu co jeszcze może nas trafić w żłobku pielęgniarki zapewniały mnie że przy ospie reszta to pikuś…no wiec mogę być spokojna?:)

Zapewne chorowanie na tym się nie kończy, ale trzeba przez to przejść. Wolę aby córeczka uodporniła się wcześniej niż później. Powrót do domu był cudowny, bo widać było jak się cieszy, że w końcu może bawić się bez żadnych ograniczeń..

Zdrówka dla wszystkich maluszków!

Informacje o Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Ten wpis został opublikowany w kategorii Późne macierzyństwo, Varicella, Ospa Wietrzna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s