Z dzieckiem na plaży.. :)

IMG_20190624_121730-01.jpegJesteśmy u rodzinki na Majorce. Dziś poszłam z moją neną na plażę i tak się cieszyłam na wspólną zabawę i odpoczynek.. Tyle, że odpoczynku nie było ani na chwilę. To praktycznie jej pierwszy raz kiedy może być na plaży bez ubrania, bo w kwietniu jak byłyśmy to było chłodno. Najpierw w domku smarowanie kremem ochronnym, lekka sukieneczka, kapelusik i w drogę. Na plaży wiało więc morze było wzburzone i było sporo fal. Rozłożyliśmy parasol i ręczniki. Wyciągnęłam też wiaderko z łopatkami, które napełniłam wodą. Nena była na golaska, tylko kapelusz na głowie. Najpierw wzięłam ją za rękę i poprowadziłam do wody, aby złapała pierwszy kontakt. Bardzo lubi się kąpać i bawić w basenie dlatego bardzo jej się spodobało. Powrót na ręcznik i zabawa z piaskiem, kubełkiem i łopatkami.Posadziłam ją na ręczniku bo pupa goła, ale zaraz znalazła się na piasku. Zabawa z mokrym piaskiem skończyła się wypiaskowanym ręcznikiem, rączkami i całym ciałem. Rączki w piasku poszły do oka, gdzie dostał się piasek. Cały czas miałam ją na oku, nawet nie zdążyłam zdjąć z siebie spodenek. Zaczął się płacz potem pisk, zestresowana uspakajałam ją nie bardzo wiedząc jak ten piasek usunąć. W końcu przemyłam jej wodą mineralną, ale ona szybko brudnymk rączkami chciała trzeć. W końcu szybko też umyłam rączki. Potem zobaczyła piłeczkę u ludzi obok i w te pędy, a ja za nią, ale już do niej dobiegła i wzięła sobie. Troszkę się zawstydziłam i niechciałam aby płakała bo przecież musiałam jej zabrać piłkę, niestety rozłościło ją to i w płacz.. Pupa cała w piasku więc kilka razy do morza przemywać choć to nic nie dawało bo nawet jak ja wysuszyłam ręcznikiem zaraz była brudna, a ja się zamartwiałam że piasek może dostać się jej do środka. Po moczeniu w wodzie zaraz kremowanko bo ochrona musi być, a następnie to ciałko oblepiało się piaskiem. Nie usiedziała na ręczniku długo, a ten trzepaliśny kilka razy. Tak minęło 1,5h po której zdecydowałam się wracać. Nie poleżałam spokojnie ani 5min, nawet nie popływałam w morzu i tak właśnie wygląda zabranie bobaska na plażę. Po tym moim doświadczeniu radę Wam dam ważną – najlepiej ubrać majteczki kąpielówki aby mieć mniej zmartwień oraz są w sprzedaży stroje do kąpieli z długim rękawem, które bardzo chronią przed słońcem, piaskiem, te akurat do mnie nie przemawiają, ale dużo maluszków na plaży je nosiło.

Informacje o Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Ten wpis został opublikowany w kategorii Późne macierzyństwo i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s