Mamo uwierz w siebie!!!

      Cześć! dziś Wam opowiem o tym jak urodzenie dziecka zmieniło mnie z roztropnej, mało przejmującej się przyziemnymi sprawami dziewczyny w wyrafinowaną, przezorną, kalkulującą i walczącą lwice 😀

      Dziewczyny, te które już są Mamami i te które planują nimi być – Matka ma w sobie nieograniczoną siłę i instynkt samozachowawczy, a w imię dziecka są w stanie zrobić wielkie rzeczy. Ja odkąd dowiedziałam się, że będę Mamą musiałam szybko zmienić moją rzeczywistość i podejście do życia. Oczywiście drzemie we mnie moja wyluzowana natura i z chęcią miałabym wszystko gdzieś, ale rozum zawładnął moimi zapędami i przemawia do mnie: „Weź się w garść bo teraz nie możesz sobie pozwolić na ten minimalny wkład w otaczający Cię system jak chcesz wychować dziecko, bo będziesz musiała chodzić na wywiadówki, podporządkować się wymogom przedszkola, szkoły i innym instytucjom, buff„. Po pierwsze zaczęłam od razu myśleć, że przydałoby się większe M, bo mieszkałam sama w kawalerce, a teraz cała familly potrzebuje być razem. Traf chciał, że tam gdzie mieszkał mój partner sprzedawało się mieszkanie po okazyjnej cenie! Nie było czasu do zastanawiania się, choć perspektywa wzięcia hipoteki nie bardzo mi się podobała, bo wcześniej po prostu im mniej miałam na głowie, w domu i obowiązków tym spokojniejsza i szczęśliwsza byłam zgodnie z zasadą LESS IS MORE! (im mniej tym lepiej). Kupiłam mieszkanie i zaczęłam jeździć samochodem, też z przymusu, bo przeprowadziłam się na wiochę. Choć mam już od dawna prawo jazdy, nie jeździłam bo nie miałam takiej potrzeby, bo to dodatkowe koszty, a w Warszawie lepiej się przemieszczać komunikacją miejską:) Więc, jak wyjechał mój partner to ja musiałam zawozić dziecko do żłobka, zająć się zakupami i innymi. Musiałam wsiąść do auta z malutką córeczką, to było wielkie wyzwanie i choć jeżdżę od maja cały czas mam stracha, gdy mała jedzie ze mną.

       Przegryzienie tego, że muszę zmienić mentalność, styl życia z minimalizmu na styl Matki, która musi ogarnąć wszystko: opiekę, żłobek, gotowanie, życie małoletniego człowieka, troszkę mnie kosztowało, ale dziś daję radę, jak każda inna Matka.

     Mówią, że Pan Bóg wraz z dzieckiem przynosi chleb pod pachą i coś w tym jest. Rodzice robią więcej, aby mieć więcej środków do życia, bo są odpowiedzialni za swoje dzieci przechodzą na tryb łowców kasy:) I to, co na początku wydawało mi się ciężarem dziś mnie napędza do działania. Kupiłam mieszkanie, samochód, zmieniłam zawód i zakładam własną działalność ale o tym w innym poście. Tu napomknę, że firma dla której pracowałam upadła, gdy byłam na macierzyńskim i zostałam na lodzie. Wraz z ciążą wszystko się zmieniło, a ja dostałam mega motywację do działania, planowania, organizowania i szukania możliwości zarabiania więcej. Czas ciąży był bardzo aktywny dla mnie, musiałam kończyć studia, kupić mieszkanie, przeprowadzić się. Po baby blues musiałam się otrząsnąć i zacząć myśleć racjonalnie. Dziś mam inne podejście do życia, cały czas w pogotowiu, cały czas otwarta na nowe możliwości, które mają podnieść mój status, abym mogła dać mi i mojej córeczce bezpieczeństwo. Zawsze byłam ambitna, kończyłam kursy, studia, raz pracowałam, raz nie, mieszkałam za granicą, podróżowałam i żyłam z dnia na dzień i uwielbiałam to;) Większą wartość miały dla mnie doświadczenia, przeżycia niż rzeczy materialne. Ale jedno bardzo ważne wydarzenie w moim życiu wskazało mi, że od teraz to muszę być skoncentrowana na priorytetach, którymi jest moja córka, niezależność  i wzrost finansowy. Zaczęłam szukać możliwości dodatkowego zarobkowania i tym sposobem zgłosiłam się do teleturnieju: „Postaw na milion” i wzięłam w nim udział co dało mi to jeszcze większą odwagę do sięgania po moje marzenia. Emisja odbyła się w zeszłą sobotę 9.11.2019.

To, ile zdarzyło się dobrych rzeczy w ciągu ostatnich dwóch lat i ile się zmieniło w moim życiu jest niebywałe i bardzo mnie cieszy, bo stałam się odpowiedzialna, zorganizowana i na wszystko patrzę przez pryzmat naszej wspólnej przyszłości.

       Jeżeli jesteś Mamą samotną, lub nie, a dziecko otworzyło przed Tobą nowe możliwości podziel się tym z nami. Jeżeli jesteś Mamą z pomysłami na życie, ale brak Ci odwagi, tutaj chciałabym Ci doradzić abyś chwytała szansę i chwilę, a dziecko niech będzie motorem Twoich działań. Nie bój się działać, pomyśl, że niczego nie tracisz nawet jak się nie uda za pierwszym razem jak będziesz uważna przyjdą inne szanse i w końcu uda Ci się na pewno. Życzę wszystkim Mamom, aby właśnie bycie Mamą napędzało Was do osobistego wzrostu i rozwoju tak jak ja tego doświadczyłam.

Buziaki.

Informacje o Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Ten wpis został opublikowany w kategorii madre a los 40, Mama po 40, Późne macierzyństwo, Postaw na milion i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.