Mamo, jak tam Twój kręgosłup?

Ból kręgosłupa to przyjaciel wszystkich Mam. Towarzyszył mi od 8 miesiąca ciąży do niedawna, kiedy niunia miała 1 rok i 7 miesięcy, mniej więcej. Najgorzej było w okresie tak do 6 miesięcy po urodzeniu, pamiętam, że chodziłam na rehabilitację.. cóż Matka w tym wieku musi liczyć się z tym, że gnatom nie podoba się to, że muszą dźwigać dodatkowe kilogramy i gimnastykować się przy schylaniu (np. po zabawki, ciuszki itd). Myślałaś kiedyś o tym ile razy musisz się schylić przy dziecku? Ja policzyłam i w ciągu jednego dnia ok 20 razy! I tak przez miesiące! Ja już młoda nie jestem, co więcej   20 lat temu zaliczono by mnie do wieku średniego, dziś zresztą też, ale nie mówi się w taki sposób;)    

        To, ile wagi nabrałaś podczas ciąży nie jest bez znaczenia. Osobiście dużo przytyłam, bo 18kg przy wzroście 158cm. Także kręgosłup i kolana były obciążone. Przed ciążą byłam aktywna fizycznie: ćwiczyłam jogę i chodziłam na basen. Po porodzie już tak był sfatygowany, że nie miałam już siły na basen. Dlatego jak poszłam do ortopedy w Krakowie jak córeczka miała 4 miesiące i powiedział, że mam dyskopatię, byłam w szoku! Jak to? Taki pięknie rozciągnięty i wzmocniony basenem i tak łatwo wypadł mi dysk i kiedy, bo sobie nie przypominam? Choć bolał jak cholera, mogłam się jeszcze ruszać, dźwigać i schylać. Postanowiłam poprosić o dodatkową opinię, bo kosztorys rehabilitacji w tamtym prywatnym gabinecie krakowskim nie był na moją kieszeń. Poszłam do Enelmedu i tam okazało się, że nie mam dyskopatii tylko mocno obciążony odcinek lędźwiowy, skierowano mnie na rehabilitacje. Pan ortopeda z prywatnego gabinetu okazał się zwykłym oszustem i chciał mnie naciągnąć na drogą rehabilitacje (choć bardzo dobre miał opinie)! Przyznam, pochodziłam trochę do Enlmendu, ale nie skończyłam rehabilitacji, bo musiałam bardzo daleko dojeżdżać i traciłam dużo czasu, a ćwiczenia które mi pokazano mogłam wykonywać w domu.  

Jednakże szukałam też innych alternatyw w domu. Choć ćwiczyłam i rozciągałam się wiedziałam, że potrzebuje pomocy. Gdy bolą plecy lekkie ćwiczenia, joga czy basen są najbardziej wskazane. Szukałam i trafiłam na jogę pleców Pani Mostowskiej. Nie robię reklamy, bo tej Pani nie znam, ale mi pomogły te ćwiczenia i szczerze Tobie polecam. Są proste, dla początkujących, to tylko 15 minut dziennie, ale kręgosłup będzie wdzięczny, pięknie się rozciąga i relaksuje.

Mój ból minął choć obciążenie nie do końca, bo dźwiganie, schylanie  i pchanie wózka pod górę (mieszkam na górce), niestety nie. Odczuwałam go jeszcze jak mała miała 1 i 7 miesięcy, czyli licząc od początku od 8 miesiąca ciąży to razem rok i 9 miesięcy bólu kręgosłupa. Dlatego Mamo jak boli Cię kręgosłup to nie zaniedbuj go, bo to najważniejszy dźwig naszego ciała i musi nam służyć do końca. Widziałam Mamy, które tak obciążyły kręgosłup, że już do końca życia będę miały problemy lub musiały się operować. Lepiej zapobiegać niż potem operować. Wzmacniaj i rozciągaj go, poświęć kilka minut, a będzie Ci służył do końca:)  

Dziś, kiedy malusia ma już 1 i 10 miesięcy i może przyjść do mnie, nie muszę jej dźwigać po schodach, bo wchodzenie na 1 piętro to dla niej zabawa, a kręgosłup już   mnie nie boli, choć ja nadal ćwiczę.

Informacje o Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Ten wpis został opublikowany w kategorii Późne macierzyństwo i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.