Dziecko mnie skopało w nocy

Temat spania czy nie w jednym łóżku z dzieckiem jest tematem kontrowersyjnym z tego co zdążyłam się zorientować.. Według Taty, który jest Hiszpanem i jego Mamy to nie przystoi spać z dzieckiem, ale gdy jego niema to nie ma on nic do gadania, a poza tym toleruje to nawet jak jest to i tak jak mała płacze biorę ją do nas. Pobuszowałam w necie na polskich i hiszpańskich stronach, aby sprawdzić, czy może ja naprawdę robię coś co według „nowych czasów” może zaszkodzić dziecku lub mnie. Ja pamiętam, że spałam z Mamą. Oczywiście nie myślę spać z dzieckiem w wieku 4 czy 5 lat, bo myślę, że już wtedy jest za duże, ale jak będzie przychodzić to jej nie wygonię. Wyciągnęłam wnioski takie, że uczeni i psycholodzy nie zalecają spać z dzieckiem więcej niż do 1 roku życia, gdyż dziecko może wyrastać bojąc się spać same i to może odbić się na jego poczuciu bezpieczeństwa w przyszłości. Nie wiem,, nie przekonują mnie takie argumenty tak na 100 %. Dziecko w pierwszych 3 latach potrzebuje bliskości najbardziej. Jestem zdania, że dziecko już w pewnym wieku (nie wiem w jakim, pewnie zależy od dziecka) zrozumie, że powinno spać same, jeżeli choć trochę rodzice będą mu to tłumaczyć i próbować będą usypiać go w jego łóżeczku, czy pokoju. Córeczka ma 22 miesiące i waży ok 11kg, jest malutka, dlatego cały czas ma łóżeczko. I w tym łóżeczku był czas, że sama zasypiała, jak Tata był w domu, nieraz trzeba było ją usypiać na dużym łóżku i następnie przenieść, ale przesypiała całe noce. Jak Tata jest w Niemczech Mama usypia ją na dużym łóżku (które mała bardzo lubi) i następnie kładzie w łóżeczku. Mała lubi łóżko duże bo tam jest duża kołdra i duże poduszki, a ona uwielbia się w nich turlać. W dużym łóżku też są barierki, aby mała nie spadła. Jak Mama idzie spać to mała śpi w łóżeczku, dopiero jak się przebudzi lub się kręci bardzo, lub jak Mama wstanie kilka razy aby małą nakryć kołdrą, to Mama postanawia córeczkę wziąć do siebie do łóżka. A bywa i tak, że mała płacze i wyciąga rączki do Mamy, aby ją zabrała do siebie do łóżka. I jak takiej nie zabrać? I spokojnie zasypia przy Mamie. Gdzieś po 2-3 godzinach, ok 4.00h córeczka zaczyna kręcić się, turlać się, zmieniać miejsce, a Mamie włącza się tryb „czuwania” i tylko sprawdza czy nie jest odkryta i jest zawsze! Mama ją przykrywa, a za 5 min mała już jest na kołdrze. Szlak Mamę trafia bo nie może zasnąć ze świadomością, że córeczka będzie spać odkryta. Mimo, że pajacyk jest ocieplany i tak wydaje mi się, że ma zimno, bo w sypialni mam 20-21 C. No, ale to nie tylko odkrywanie się nie daje mi spać. Przy tym turlaniu się po cały łóżku często dostaje kopa lub ręką w głowę, w żebra, w plecy. Na pewno to znacie drogie Mamy 😉 Cholera, jak już staram się znowu zasnąć i wpadam w sen, nagle a to z kopa a to z łokcia! I tak wiele razy. Sama nie wiem co robić, bo nie mogę odłożyć jej do łóżeczka bo histerii by dostała.

Ale zrobię coś, co raz już pomogło. Mianowicie z koca zwiniętego w rulon zrobiłam przegrodę między nami i tamtej nocy miałam spokój. Mała zmienia pozycje co chwila, leży w poprzek i często ląduje pod moimi nogami, a tam to już jak przesunie się w kierunku krańca łóżka może spaść, bo moje nogi nie są takie długie jak łóżko, choć te ma 200/220m. Do tego zwyczajnie mogę ją kopnąć.

Chciałam ją mieć przy sobie i nie widzę nic w tym złego, ona też to lubi. A szczególnie teraz, kiedy jej łóżeczko jest już za małe na jej turlanie i przekładanie się, zawsze ląduje główką pod samymi szczebelkami, dzięki ochraniaczom nie poobija sobie twarzy o te drewniane szczebelki.

Może jedynym sposobem na to, aby znowu zaczęła spać spokojnie w swoim łóżku to wymiana jego na większe, bo to już ten czas. Teraz są takie piękne łóżeczka malowane w różne ciekawe postacie. Zapewne będzie dobrze czuć się w takim już otwartym łóżku, jak dorosła, a Mama w końcu się wyśpi;) Bo choć kładę się wcześnie , ok 22-23, to od 4.00 dla mnie już niema spania tylko próby zaśnięcia, a rano jestem wkurzona.

Więc zalety spania są niezliczone: dziecko czuje się bezpiecznie, jesteśmy blisko, choć zawsze na odległość 20-30 cm, mogę ją poprawić, przykryć, uspokoić jednym gestem.

Minusy mogą być oprócz mojej własnej wygody i niewyspania, że dziecko w przyszłości będzie się bało spać same. Dlatego ja postaram się nie brać niuni do mojego łóżka w środku nocy, tylko nad ranem..takie jest moje postanowienie…ale nic na siłę:)

Informacje o Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Notatka na marginesie | Ten wpis został opublikowany w kategorii dziecko, Mama po 40, Późne macierzyństwo, trudne macierzynstwo i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s