Dziecko postarza czy odmładza?

Pamiętam jak w ciąży mówili mi: „dziecko Cię odmłodzi zobaczysz, poczujesz że żyjesz od nowa”. Tak, żyję od nowa to prawda, bo moje życie wygląda całkiem inaczej, dziś tylko robię przy dziecku 😉 ale również więcej się śmieje i jestem szczęśliwa. W jednym słowie zjebana, ale happy 😆

Hm… często zastanawiam się patrząc w lustro jak ktoś może twierdzić, że dziecko odmładza skoro ja widzę 10 lat starszą babkę w odbiciu lustrzanym? W ciągu dwóch lat macierzyństwa ja posypałam się kilka latek do przodu. Twarz szara, zmęczona, sieć zmarszczek wokół oczu i bruzd na brodzie. Nie wyglądam najlepiej. Wcześniej nie używałam kremów przeciwzmarszczkowych a teraz po prostu już muszę po nie sięgać. Poza tym zaczęłam robić domową mezoterapię igłową, stosować gimnastykę twarzy (podaje świetne ćwiczenia https://www.youtube.com/watch?v=TG9MUie7yGA&t=2422s) i rozglądam się za jakimiś koktajlami do aplikacji. Latka też już mam swoje ale trudno mi się pogodzić z opadającymi policzkami czy kącikami ust. Zima nie pomaga ani sezon grzewczy. Naukowo udowodnione zostało, że Matki szybciej się starzeją niż niematki. Nic dziwnego.. mamy mniej regenerującego snu, więcej zmartwień, pracy fizycznej na początku a potem psychicznej 😉 Być może czas nam tak szybko płynie, że nie zdajemy sobie z tego sprawy jak szybko się starzejemy, bo gdy są dzieci czas leci jak torpeda – tak mówią doświadczone Mamy. Ale za to młode duchem!.. Hahha.. temu nie zaprzeczę. Bieganie za dzieckiem, wspólne zabawy, śpiewanki, bajki, rysowanki.. To wszystko sprawia, że cofamy się do beztroskiego dzieciństwa i na chwilę zapominamy o troskach codzienności. To takie odświeżające:)!

Choć wcześniej dbałam o kondycje uprawiając sport, dziś i bez sportu, na który brak czasu, ale i energii zachowuję dobrą kondycję, ba. Długie spacery z wózkiem, zakupami, bieganie za młodą utrzymuje mnie w niezłej formie. Bark, kręgosłup i ramiona mam silne, nawet umięśnione. Gorzej z brzuchem:D

Coś w tym jest, zasiedzieć się nie mogę ani na kanapie, ani przed telewizorem, bo nawet jak mała jest w żłobku ja robię kilometry w domu czyli uprawiam sport, a tym samym zachowuję młodość .

Na podjadanie też niema czasu zbytnio, a ze słodyczy sama powoli rezygnuje, bo muszę chować się przed małą, ona jadłaby bez przerwy. Także same zalety!

Ciekawe jakie Wy macie spostrzeżenia na ten temat. Buziaki :*

Informacje o Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Ten wpis został opublikowany w kategorii Późne macierzyństwo i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.