Nic już nie będzie takie jakie znamy

Cześć ! W ten trudny czas nachodzą mnie refleksje różnego rodzaju. Jestem wkurw..,że nie mogę praktykować tego co zaczęłam, aby rozchulać własną działalność, nic nie mogę zrobić tylko bawić się z małą i nowym kotem, który cały dzień chowa się przed wrzeszczącą córką, a potem prosi, aby się z nim bawić. God!! niedługo zwariuję! Ciało prosi o porządną aktywność fizyczną, jedyne co mogę mu oferować to aerobik z youtobe..

Ale kiedy przychodzi frustracja, staram się pocieszać, że ludzie podczas wojny mieli gorzej, a my przyzwyczajeni do wygodnego życia teraz z trudnością znosimy zamknięcie w domach.

Ale do rzeczy…jeżeli wierzyć w to co piszą naukowcy będziemy walczyć z wirusem do ok 2 lat, najprawdopodobniej większość zachoruje zanim udostępnią szczepionkę i nie wiem dlaczego ludzie tak panikują, bo największym zagrożeniem jest niewydolność służby zdrowia w momentach kulminacyjnych oraz ochrona zdrowia osób starszych. Znam dwie osoby, które to przechorowały, mieszają za granicą, w wieku 35 i 47 lat. W epoce globalizacji i zmian klimatu jeszcze nie raz będziemy zmagać się z wirusami , a organizmy będą się uodparniać.

Nie chce siać paniki, ale na szybkie otwarcie szkół nie liczyłabym, w niedalekiej przyszłości zapewne nauka w większości krajów zacznie się online, także praca online. Już wiele usług jest zmechanizowanych, jak płacenie w automatycznych kasach w supermarketach i robotyka będzie się rozwijać bardzo szybko, aby zapobiec bezrobociu gdy nadejdzie znowu takie niebezpieczeństwo. Państwa będą stawiać na nowoczesne technologię i wszystkie możliwe prace, które można robić online lub automatycznie takimi się staną. Ludzie będą zmuszeni do przekwalifikowania się lub doszkalania z obsługi nowoczesnych rozwiązań.

Ale nie to jest najważniejsze, myślę, że jeszcze długo nie będziemy mogli lub będziemy się obawiać witać buziakiem, czy przytulasem, czy nawet podaniem ręki z bliskimi, już nawet nie wspomnę o obcych jak kontrahenci itp. Kiedy dziadkowie będą mogły spokojnie spotkać się z wnukami? Kiedy? Ja myślę że w optymistycznej wersji to za kilka miesięcy. My mamy dziadków za granicą to już w ogóle..nie widzę na razie światełka w tunelu.

Jest to przygnębiające kiedy nadzieja to jedyna co pozostało….ale …w tym naszym zabieganiu, w niepohamowanej konsumpcji to co dziś się dzieje kiedy świat się zatrzymał wielu z nas może w końcu dostrzeże, że ten świat musi zacząć pracować inaczej, w bardziej ograniczony sposób, bardziej spójny. Kto będzie kupował materiały z Chin, które przecież rządziły tym surowcowym światem. Będą kupować ale już nie na taką skalę. Może państwa zaczną własną produkcję, tak jak kiedyś było? Może państwa skupią się bardziej na odbudowaniu ekonomii dzięki własnym zasobom?

A co z granicami? Ci co mają rodzinę w Polsce nie muszą się martwić.

Patrzę na datę, dziś jest 25 marca, żłobki miały być otwarte, ale przedłużyli i osobiście nie sądzę, aby po świętach wszystkie placówki zostały otwarte..trudno mi sobie to wyobrazić widząc jak pandemia się rozprzestrzenia.

Buziaki i optymizmu życzę!:)

Informacje o Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Ten wpis został opublikowany w kategorii Późne macierzyństwo i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Nic już nie będzie takie jakie znamy

  1. Seeker pisze:

    U siebie na blogu pytalam ludzi jak postrzegaja te pandemie, co ja spowodowalo, czy byla to np zaplanowana operacja itp? Bo wielu wierzy w teorie spiskowe. Ja uwazam ze to nasza planeta miala nas juz dosc. I tak jak Ty uwazam, ze to czas na przewartosciowanie swoich priorytetow. Powietrze juz teraz jest mniej zanieczyszczone, to samo jest ze stanem wód.

    • Mamapo40 pisze:

      nie wierzę w teorie spiskowe..ciągle jeszcze wierzę w ludzi, ale wierzę w głupotę ludzką:) Być może to prawda, że ktoś zjadł surowego nietoperza (blee) albo w jakiś inny sposób doszło do zakarzenia na brudnym bazarze pełnym zwierzęcych zwłok. Ale człowiek sam sobie winien, nie szanuje przyrody ani dzikich zwierząt..szkoda tylko że tyle ludzi musi zapłacić za błąd, cały świat!

  2. Mysza w sieci pisze:

    Podobnie myślę, że to przyroda się broni. A przewidywania, o których piszesz są przerażające, ale niestety mogą stać się realne. Wszystko na to wskazuje.. Wytrwałości dla Ciebie i cierpliwości przy córeczce. Ja już też staję na rzęsach, żeby Małemu atrakcje zapewniać. Pozdrawiam 🙂

  3. ms.blond pisze:

    Myślę, że to dobry moment na przewartościowanie. Na zrozumienie co jest najważniejsze. Może świat zrozumie, że pogoń za kasą, blichtr i świecidełka nie mają znaczenia jeśli nie mamy zdrowia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s