Dziecko odkrywa zimę

Dawno mnie tu nie było.. Bo zajęłam. się własną działalnością o której bliżej napiszę wkrótce. Córeczka skończyła 3 latka i dopiero w tym roku mogła świadomie i że zrozumieniem przeżywać święta i korzystać z zimy. Dlatego ten zimowy okres jest specjalny dla mnie również. Sąsiad był Mikołajem i przyniósł prezenty, a mała jeszcze 3 dni temu wspominała jego wizytę😁

Przyznaję że listopad, grudzień były najgorszymi miesiącami tamtego roku dla mnie ale święta, a następnie śniegi poprawiły moje nastawienie do życia. Siedzenie w domu gdy pada non stop i wogóle siedzenie w domu nie sprzyja mi. Ale gdy spadł śnieg mała była oszołomiona, bo u nas na wsi to ten śnieg jest widać jak białe poduchy😉

Mamy 2 górki koło domu więc szybko weszłam na allegro i zamówiłam sanki, a takie bajbusowe szybko sprzedałam. Chciałam razem z małą zjeżdżać więc kupiłam ślizg… A i jeszcze kombinezon na Vinted bo za mały miała!

Wow.. Co to była za radocha i zabawa. Były inne dzieci, nawet kolega ze żłobka.

My mieszkamy na sporej górce, w Małopolsce, w Zabierzowie, gdzie smog jest jeden z największych w kraju. A dzięki temu że mieszkamy na górce i przy lesie to nie odczuwamy go tak, chyba że zjedziemy do wioski na dół. Także droga do żłobka to ok. 400 m w dół i robimy ją na sankach. Jestem taka wdzięczna za ten czas który tu mieszkamy i możliwość korzystania z tych atrakcji naturalnych których, aby doznać jak mieszkałam w mieście to musiałam specjalnie wyjeżdżać w góry.

W zabierzowskim lesie

Po wyjściu ze żłobka spotykamy starszą koleżankę na górce i zjeżdżamy sankami lub lepimy bałwana. Sama bardzo lubi zjeżdżamć na sankach😁 Dzieci nie dość że mają zabawę to jeszcze hartują się, nie muszą siedzieć w domu!

Nie powiem, teraz muszę odśnieżać przed garażem aby wyjechać albo zostawiać samochód 100m wcześniej bo na górkę nie wjadę, bo to Górka i zakręt jednocześnie, ale to żaden problem.

Oczywiście zima z małym dzieckiem ma swoje ciemne strony😉 ubieranie małej i siebie i nie zgubienie ani jednej rękawiczki to dla mnie za dużo. Już zgubiłam własną czapkę i rękawiczkę…

Oby śniegi utrzymał się jeszcze trochę bo on nas trzyma w tej radosnej aurze w te dziwne czasy!

O Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Ten wpis został opublikowany w kategorii Późne macierzyństwo i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Leave a Reply