Nauka sikania do nocnika

Nauka sikania do nocnika u nas to jak czekanie na cud! Nocnik stoi wystawiony już od czerwca 2019, ale tylko lądują tam lalki i pluszaki. Fakt, że ja miałam bardzo ambitny plan w lato 2019 nauczyć córkę robienia w nocnik, ale się przeliczyłam:) Postanowiłam sobie, że w te lato się nauczy.. ale też się nie udało choć córka ma już prawie 3 lata. Nauka nocnikowania to trudny etap dla Matki i dziecka ale przygotowałam się: podkład na sofę i niech sika gdzie popadnie.. w końcu się nauczy.

Ale to tylko tak śmiesznie brzmi, bo w tych wszystkich obowiązkach musisz latać ze szmatą i prać co chwila. I przebierać. Kilka razy dziennie nastawiać pralkę i mieć zapas majtek. Całe lato puszczałam w domu bez pieluchy ale nic, żadnego awansu.. Jak zrobiła na podłogę to wtedy mnie wołała a na początku w ogóle nie chciała na nocnik. Drażniło mnie to na początku.. „Jak to nie? ” „Już najwyższy czas” – myślałam. A gdy jednak starałam się ją posadzić trochę na siłę zaczynała awanturę. Miałyśmy najzwyklejszy nocnik, który był za niski bo ciężko z niego wstawała. Szukałam gdzie leży problem, zmieniłam nocnik na taki tron z pozytywką i byłam pewna, że na takim to na pewno zrobi. Aj, nawet jej pokazałam jak gra, chciałam przekabacić czekoladką.. I nic. Gorzej, bo obiła sobie tyłek kilka razy o tron i zraziła się. Panie ze żłobka też na początku mówiły że nocnik jej nie interesuje. Byłam zrozpaczona, a jak słyszałam że jej rówieśnicy że żłobka wszyscy w majtkach to pomyślałam:”nie no muszę ją przekonać”. Zaczęłam szukać w necie opinii i tam dowiedziałam się, że zwykły nocnik z Ikei cieszy się wielką popularnością. Na drugi dzień zakupiłam i ja i teraz to i ja już jej nie odpuszczę.

Rzeczywiście nocnik okazał się odpowiedni, zaczynała siadać, ale aby zatrzymać na dłużej brałam książeczkę i czytałyśmy na nocniku. Zaczęła z chęcią siadać ale zrobić się nie udało. Kilka razy przebieranko i pranko i tak prawie dwa tygodnie. W żłobku też siadała ale bez rezultatu.. Naprawdę chodziłam zdesperowana.. A to tylko pogarszało sprawę.. gdy już przed wyjściem siadała postanowiłam puścić ją w majtkach bo nawet już nie chciała pieluchy ale po 2 dniach panie oznajmiły mi że zmoczyła wszystko i kupę też zrobiła. Cholera!!! Dałam na luz, czekam aż sama będzie chciała na niego iść bo ja już się poddałam zapewne już dawno się zraziła ale tego nie zauważyłam. Jedynie tłumaczenie że przedszkolaki nie noszą pieluchy trochę jakby przemawia do niej bo ona chce do przedszkola Od bardziej doświadczonych mam słyszałam że niektóre dzieci same pokazują kiedy są gotowe.. To czekam i ja…

O Mamapo40

Matka polka po 40, która chce podzielić się własnymi doświadczeniami późnego macierzyństwa i przedstawic blaski i cienie bycia Mamą
Ten wpis został opublikowany w kategorii Późne macierzyństwo. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Leave a Reply